Opera Mydlana (słuchowisko):
Konfabulacje Czwartkowe:
-- Załamał się kompletnie, no chodzące nieszczęście. Nie mył się chyba od miesiąca, aż strach było podchodzić, rozumie pan..
Rysiu był genialnym dzieckiem, wybitnym uczniem, multistypendystą, najmłodszym doktorem, habilitantem, profesorem. Intelekt ostry, jak.. właściwie od pewnego czasu to brzytwy przyrównywano do ostrości intelektu profesora Ryszarda. [...] + Duch klaus santana
+ Izaak jakub stryjek
Kobieta Na Piątkowy Wieczór:
wieczorem na drogę wybiegła
żalem upadła w niemocy
w oczach ujrzała życie
schowała przyszłość nocy [...] + maria magdalena jan żuan
+ uboga wdowa jan żuan
|
Sorbet Na Niedzielę:
Szwendając się po mieście potrafił godzinami nie robić tego, co robił. Można powiedzieć, że był w tym specjalistą. Mógłby prowadzić kursy mistrzowskie. [...] + Sorbet zastygły marcel kober
+ Sorbet jesienny karol jang
Poniedziałkowe Przykawie:
bo...
chodzi o...
te za duże kapcie do łazienki
niezbyt wolny krok do wolnej piosenki
spanie z brzegu bliżej oddechu
ignorowanie wczesnego zegara
przymknięte powieki przy słuchaniu
obok parujący zapach kawy
poranne bułki przy południowym śniadaniu
niewzorzysty strój roboczy [...] / ***, kalina jaworowitzsh/ + Kapcie natalia jemioła
+ *** magnolia magnolia
Zmyślone Na Wtorek:
Sklep rybny. Sześć dni do zimowych świąt. Kolejny karp. Milczący. Czasami nerwowy. Pan Wiesio spod czwórki, co żona mu niedawno zmarła, a dzieci tak zaangażowane w życie, że ojciec im wymknął się z pamięci. [...] + *** mhamet mustasza
+ *** mateusz mustasz
Przyjazne Środowisko:
Święte drobinki kurzu w snopach światła, cieknącego przez nieszczelny dach, układają się w nieznane konstelacje - niepowtarzalne, jednokrotne. Jak długo pulsuje tutaj ten kurz? Czy nosi w sobie wspomnienie nieznośnego ciepła, które rozsadziło mury? Czy pamięta ostatnie westchnienie bólu, zerwanie żeliwnych ścięgien, śmieszny ruch dogorywania rozżarzonych cegieł, powolne zapadanie w monumentalne rigor mortis? Teraz już tylko zła sława - ruiny spalonego teatru. Wielka tęsknota błąka się po pustym wnętrzu. Zgromadzony w niedostępnych zakamarkach kamienieje kurz, związany ciężkim dymem. [...]
|



|